Gdzie na podróż poślubną? Subiektywny ranking miejsc, które nakarmią Wasze oczy i serca

Jako fotograf ślubny widzę Was w tym najbardziej intensywnym dniu w życiu. Widzę ten stres, tę adrenalinę, te łzy szczęścia. I wiem jedno – po tym wszystkim, bardziej niż czegokolwiek innego, potrzebujecie resetu.

Podróż poślubna to nie są zwykłe wakacje. To moment, kiedy w końcu, po miesiącach planowania, telefonów do sali i ustalania listy gości, możecie wyłączyć telefony i być tylko dla siebie. Ale gdzie pojechać, żeby ten czas był naprawdę wyjątkowy?

Zebrałem dla Was zestawienie moich ulubionych kierunków – od egzotycznych rajów, przez europejskie perły, aż po polskie oazy spokoju. Oto lista inspiracji na Wasz miesiąc miodowy, podzielona według tego, czego akurat potrzebuje Wasza dusza.

1. Kategoria: Egzotyczny Reset (Plaża, Palmy, Święty Spokój)

Jeśli po weselu marzycie tylko o tym, by leżeć na hamaku i patrzeć na turkusową wodę – to są kierunki dla Was.

  • Zanzibar (Tanzania)
    • Dlaczego warto: To wciąż hit wśród polskich par i wcale mnie to nie dziwi. Biały piasek, niesamowity kolor oceanu i zapach przypraw w powietrzu. To miejsce, gdzie czas płynie wolniej (słynne “pole pole”).
    • Okiem fotografa: Wschody słońca na wschodnim wybrzeżu są magiczne. Kontrast białego piasku i turkusowej wody sprawia, że zdjęcia robią się same.
    • Kiedy jechać: Prawie cały rok, z wyjątkiem pory deszczowej (kwiecień-maj).
  • Bali (Indonezja)
    • Dlaczego warto: Idealny miks. Możecie poleżeć na plaży, ale też zgubić się w dżungli w Ubud, zobaczyć niesamowite świątynie i zjeść pyszne, zdrowe jedzenie. Bali ma niesamowitą duchową atmosferę.
    • Okiem fotografa: Pola ryżowe o poranku i wodospady w dżungli to gotowe kadry filmowe. Światło przebijające się przez liście palmowe? Bajka.
    • Kiedy jechać: Od maja do października (pora sucha).

2. Kategoria: Europejskie Dolce Vita (Blisko, Stylowo, Pysznie)

Nie chcecie spędzać 12 godzin w samolocie? Europa oferuje miejsca, które romantyzmem przebijają koniec świata.

  • Włochy (Toskania lub Wybrzeże Amalfi)
    • Dlaczego warto: Klasyka, która nigdy się nie nudzi. Wino, pizza, makarony, cyprysowe aleje i miasteczka zawieszone na skałach. To opcja dla tych, którzy kochają celebrować życie jedzeniem.
    • Okiem fotografa: Złota godzina w toskańskiej winnicy to absolutny top światowy. Wynajmijcie starego Fiata 500 lub Vespę – te zdjęcia będą ponadczasowe.
    • Kiedy jechać: Maj-czerwiec lub wrzesień-październik (unikajcie sierpnia – jest tłoczno i gorąco).
  • Madera (Portugalia)
    • Dlaczego warto: “Wyspa wiecznej wiosny”. Idealna, jeśli nie lubicie upałów, ale chcecie ciepła. Mnóstwo zieleni, klify wpadające do oceanu i niesamowite trasy spacerowe wzdłuż lewad.
    • Okiem fotografa: Wschód słońca na Pico do Arieiro (ponad chmurami!) to jedno z najbardziej spektakularnych doświadczeń wizualnych w Europie.
    • Kiedy jechać: Cały rok.

3. Kategoria: Przygoda i Natura (Dla Aktywnych Par)

Jeśli leżenie na plaży Was nudzi, a odpoczywacie w ruchu – wybierzcie miejsca, które zapierają dech w piersiach surowością.

  • Islandia
    • Dlaczego warto: Kraina ognia i lodu. Wodospady, czarne plaże, gejzery, lodowce. To nie jest typowy “miesiąc miodowy z drinkiem”, to przygoda życia, którą zapamiętacie na zawsze.
    • Okiem fotografa: To raj dla fotografów. Krajobrazy są tam tak dramatyczne i “filmowe”, że każda fotka wygląda jak plakat kinowy. Idealne miejsce na sesję poślubną w stylu “adventure”.
    • Kiedy jechać: Lato (czerwiec-sierpień) na zwiedzanie, zima na zorzę polarną.
  • USA – West Coast Road Trip
    • Dlaczego warto: Wynajmujecie mustanga i ruszaszcie w drogę. Kalifornia, Wielki Kanion, Parki Narodowe, Las Vegas. Poczucie wolności jest tam nie do podrobienia.
    • Okiem fotografa: Monument Valley czy Route 66 to ikoniczne miejsca. Zachody słońca na pustyni mają niesamowity, pomarańczowy odcień.

4. Kategoria: Polska Slow Life (Cudze chwalicie…)

Nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, żeby znaleźć spokój. Czasem luksusem jest cisza w lesie, dwie godziny drogi od domu.

  • Luksusowy Glamping (np. Mazury lub Bieszczady)
    • Dlaczego warto: Glamping to połączenie bliskości natury (namioty, jurty) z hotelowym standardem (wygodne łóżka, łazienki, jacuzzi). Zero lotnisk, zero stresu. Tylko Wy, las, jezioro i gwiazdy.
    • Okiem fotografa: Poranne mgły nad jeziorem i ogniska wieczorem tworzą niesamowicie intymny klimat. Zdjęcia stąd są pełne ciepła i bliskości.
    • Przykłady: Bookworm Cabin, Glendoria, Bieszczadzkie jurty.

Praktyczne wskazówki przed wylotem:

  1. Mini-moon: Jeśli nie macie budżetu lub urlopu na wielką podróż zaraz po weselu, zróbcie sobie “mini-moon”. Wyjedźcie chociaż na 2-3 dni gdzieś blisko (Kraków, Tatry, SPA). Chodzi o to, by nie wracać w poniedziałek prosto do pracy, ale przedłużyć tę magię.
  2. Lista prezentów: Jeśli macie już wyposażone mieszkanie, poproście gości (np. w zabawny sposób w zaproszeniach) o dorzucenie się do “skarbonki podróżnej”. Goście lubią wiedzieć, że fundują Wam wspomnienia, a nie kolejny toster.
  3. Aparat vs. Oczy: Jako fotograf powiem Wam coś przewrotnego: Nie oglądajcie całej podróży przez obiektyw telefonu. Zróbcie kilka pięknych zdjęć na pamiątkę, ale resztę zachowajcie pod powiekami. Najważniejsze jest to, co przeżywacie razem, tu i teraz.

Nie ma jednego, idealnego miejsca. Idealne miejsce to takie, w którym Wy czujecie się dobrze. Czy to będzie 5-gwiazdkowy hotel na Seszelach, czy namiot w Bieszczadach – ważne, że jesteście tam razem, jako Mąż i Żona.

A jeśli zdecydujecie się na podróż w jakieś spektakularne miejsce i zamarzy Wam się profesjonalna sesja poślubna w plenerze… cóż, mój paszport jest zawsze ważny, a walizka spakowana. Dajcie znać!

Wasz fotograf, Dawid Mitoraj

Dodaj komentarz